wtorek, 7 kwietnia 2015

7 kwietnia 2015 r.

O Boże! Nie mogę uwierzyć, że tak strasznie długo mnie tu nie było! Od mojego ostatniego wpisu wydarzyło się tak dużo, że w książce tak grubej jak V część Harrego Pottera nie wystarczyłoby miejsca na tego opisanie!
Wcale nie mam zamiaru tu pisać posta składającego się z 1000 stron, po prostu streszczę to wszystko do jednej strony.
A więc w tym roku kalendarzowym wydaje mi się znów, że ja i ekhem się od siebie oddaliliśmy. W sumie to nie wiem czemu, było tak pięknie, a teraz znowu nie jest :/ Nieważne...
Co do świąt Wielkanocy, to liczyłam, że będą bardziej udane. A tak naprawdę były smutne.
To wszystko zaczyna się sypać, nawet nie umiem tego wyrazić słowami. Książkę chyba też skończę prowadzić, bo nie mam weny.
Teraz muszę już iść, bo spotykam się dzisiaj z Anią. Do zobaczenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz