Przepraszam, że nie było mnie ponad 2 miesiące, ale jakoś zapomniałam, że w ogóle mam bloga :P
Sporo się u mnie wydarzyło ;) np. przez tydzień byłam w Ustce z rodzicami i Asią. Wróciliśmy wczoraj.
Ostatnio też wróciłam do Harry'ego Pottera. 3 lata temu przeczytałam 3 pierwsze części, a teraz wzięłam się za 3 kolejne. Dzisiaj zacznę 7 część, chociaż nadal mam traumę po śmierci Dumbledore'a. :(
Niby został jeszcze prawie miesiąc wakacji, a ja się czuję, jakby już zmierzały ku końcowi. Boję się trochę pójścia do gimnazjum, a przede wszystkim WF'u. Bo jakieś pół roku temu znowu znienawidziłam siatkówkę, a zdecydowanie poprawiłam się w koszykówce :P w siatkę po prostu nie umiem grać, więc o piątce z WF'u na koniec mogę zapomnieć... Teraz ledwo ją miałam, dzięki pobłażliwości pani.
Dobra, ja chyba kończę. Trzymajcie się. Cześć! :)
wiewióra7676
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
poniedziałek, 1 czerwca 2015
1 czerwca 2015 r.
Znowu mnie tak długo nie było! xd Przepraszam :(
Może i to dziwne, ale nie mogę się doczekać Bożego Ciała. Będę śpiewać pieśni ze scholą młodzieżową podczas procesji, więc może być ciekawie. No i będzie ekhem! *o*
Dzisiaj dzień dziecka, a moja Mama kompletnie mnie zaskoczyła. Wczoraj kupiła mi cudowną książkę, a dzisiaj jeszcze pościel z piesełem :D sama kupiłam sobie szczotkę tangle teezer, bo moje włosy są w krytycznym stanie, a ona im nawet pomaga :P
Dobra, ja już spadam, bo jutro wstawanko o 6... :(
To cześć! ;)
Może i to dziwne, ale nie mogę się doczekać Bożego Ciała. Będę śpiewać pieśni ze scholą młodzieżową podczas procesji, więc może być ciekawie. No i będzie ekhem! *o*
Dzisiaj dzień dziecka, a moja Mama kompletnie mnie zaskoczyła. Wczoraj kupiła mi cudowną książkę, a dzisiaj jeszcze pościel z piesełem :D sama kupiłam sobie szczotkę tangle teezer, bo moje włosy są w krytycznym stanie, a ona im nawet pomaga :P
Dobra, ja już spadam, bo jutro wstawanko o 6... :(
To cześć! ;)
środa, 8 kwietnia 2015
8 kwietnia 2015 r.
Hej! :) Dzisiaj humor mam już znacznie lepszy ;) Stwierdziłam, że nie będę już olewać bloga i wrócę do rutynowego wstawiania postów ;P
Pan z historii mi dzisiaj poprawił humor, bo powiedział, że jak na poniedziałek super się nauczę o II wojnie światowej wiedzy z podręcznika i tej dodatkowej, to mam szansę dostać 6 :) Teraz szukam różnych ciekawostek o Hitlerze itp. :D
Za chwilę idę spać, bo jutro typowo wstawanko o 6 :p
Dobra, sorry, że ten wpis był taki krótki, ale ja już spadam, cześć! :)
Pan z historii mi dzisiaj poprawił humor, bo powiedział, że jak na poniedziałek super się nauczę o II wojnie światowej wiedzy z podręcznika i tej dodatkowej, to mam szansę dostać 6 :) Teraz szukam różnych ciekawostek o Hitlerze itp. :D
Za chwilę idę spać, bo jutro typowo wstawanko o 6 :p
Dobra, sorry, że ten wpis był taki krótki, ale ja już spadam, cześć! :)
wtorek, 7 kwietnia 2015
7 kwietnia 2015 r.
O Boże! Nie mogę uwierzyć, że tak strasznie długo mnie tu nie było! Od mojego ostatniego wpisu wydarzyło się tak dużo, że w książce tak grubej jak V część Harrego Pottera nie wystarczyłoby miejsca na tego opisanie!
Wcale nie mam zamiaru tu pisać posta składającego się z 1000 stron, po prostu streszczę to wszystko do jednej strony.
A więc w tym roku kalendarzowym wydaje mi się znów, że ja i ekhem się od siebie oddaliliśmy. W sumie to nie wiem czemu, było tak pięknie, a teraz znowu nie jest :/ Nieważne...
Co do świąt Wielkanocy, to liczyłam, że będą bardziej udane. A tak naprawdę były smutne.
To wszystko zaczyna się sypać, nawet nie umiem tego wyrazić słowami. Książkę chyba też skończę prowadzić, bo nie mam weny.
Teraz muszę już iść, bo spotykam się dzisiaj z Anią. Do zobaczenia!
Wcale nie mam zamiaru tu pisać posta składającego się z 1000 stron, po prostu streszczę to wszystko do jednej strony.
A więc w tym roku kalendarzowym wydaje mi się znów, że ja i ekhem się od siebie oddaliliśmy. W sumie to nie wiem czemu, było tak pięknie, a teraz znowu nie jest :/ Nieważne...
Co do świąt Wielkanocy, to liczyłam, że będą bardziej udane. A tak naprawdę były smutne.
To wszystko zaczyna się sypać, nawet nie umiem tego wyrazić słowami. Książkę chyba też skończę prowadzić, bo nie mam weny.
Teraz muszę już iść, bo spotykam się dzisiaj z Anią. Do zobaczenia!
czwartek, 1 stycznia 2015
1 stycznia 2015 r.
Szczęśliwego nowego roku!! =)
Przepraszam, że od półtora miesiąca nie wchodziłam na bloga, ale jestem coraz bardziej zajęta. W te święta cały czas latałam na próby w kościele ;D
Szkoda, że już zaczyna się szkoła, bo przyzwyczaiłam się do późniejszego wstawania i będę mniej chodzić do kościoła (czytaj: spotykać się z ekhem) :/
Tak w ogóle to przykro mi, ale nie dam rady dzisiaj kontynuować mojego opowiadania =(
Jednak zrobię to już wkrótce! ;))
Dobra, ja wychodzę, bo mam jeszcze trochę pracy.
Trzymajcie się! Cześć! :*
piątek, 14 listopada 2014
14 listopada 2014 r.
Cześć, jutro mam urodziny!! :) Poprosiłam rodziców o The Sims 4, bo w The Sims 3 i tak nie mogę grać, bo zrobiłam coś głupiego i żeby móc znowu grać, musiałabym na nowo instalować, a strasznie mi się nie chce... No i jutro przyjdą koleżanki, a w niedzielę robię urodziny dla rodziny ;)
A teraz powiem Wam newsa: postanowiłam pisać opowiadanie, a może (jeśli mi się uda) powieść na blogu! :)) A więc dzisiaj napiszę pierwszy rozdział. Nie będzie obrazków, chcę, abyście wyobrazili sobie, jak mogą wyglądać bohaterowie :D
A więc zaczynajmy:
A teraz powiem Wam newsa: postanowiłam pisać opowiadanie, a może (jeśli mi się uda) powieść na blogu! :)) A więc dzisiaj napiszę pierwszy rozdział. Nie będzie obrazków, chcę, abyście wyobrazili sobie, jak mogą wyglądać bohaterowie :D
A więc zaczynajmy:
Przeznaczenie
Bohaterowie:
- Luiza, główna bohaterka i narratorka powieści. Ma 14 lat i jest bardzo delikatną i pogodną dziewczyną. Pochodzi z biednej rodziny, aby mieć pieniądze na życie, musi pracować, tak samo jak ojciec.
- Karol- ojciec Luizy. Jest uczciwym i pracowitym człowiekiem, jednak zazwyczaj nie ma czasu dla córki. Martwi się też o to, że w końcu on i Luiza zostaną bez dachu nad głową.
- Dorota- matka Luizy. Mieszka w Anglii i nie obchodzi ją rodzina. Odwiedza męża i córkę najczęściej 2 razy w roku. Sama jest bardzo zamożna.
- Weronika- najlepsza przyjaciółka Luizy. Jest od niej bogatsza. Luiza nie wyobraża sobie życia bez Weroniki.
- Damian- potajemna miłość Luizy. Damian jest bardzo miły i wysportowany. Lubi Luizę, ale kocha się zupełnie w kimś innym...
- Maja- potajemna miłość Damiana. Luiza podejrzewa, że Damian się w niej kocha. Mai Damian nawet się podoba. Maja to najładniejsza dziewczyna w szkole.
- Karolina- koleżanka Luizy, która od kilku lat udaje, że ją lubi, aby coś od niej dostać...
Więcej bohaterów w następnych postach! :)
Rozdział pierwszy
- Wercia, zaczekaj na mnie!- zdenerwowałam się. Czy Wera naprawdę nie rozumie, że mnie nie stać na nowy plecak, a przez dziurę w tym cały czas wypadają mi książki...?
Jednak moja przyjaciółka zniknęła za rogiem.
Westchnęłam ciężko i zaczęłam zbierać książki. Nagle przed nosem przebiegł mi Damian. Serce zabiło mi szybciej.
- Hej- zawołałam, robiąc się czerwona jak burak. Starałam się zasłonić swój ohydny plecak.
- O, cześć... Coś się stało?
- Nic takiego- skłamałam.
- A co to za szmata za tobą?
Odwróciłam się i zobaczyłam mój koszmarny plecak. Zrobiło mi się strasznie wstyd.
- Nie wiem, nie moja...- wtedy poczułam się jeszcze gorzej, bo przecież Damian zauważy, jak paraduję z tą "szmatą" po szkole...
Chłopak spojrzał na mnie podejrzliwie.
- Aha... Sorki, ale muszę już iść. Cześć.
Pobiegł.
Zostałam sama na korytarzu z dziurawym plecakiem i szybko bijącym sercem.
***
Następna lekcja była biologią. W ogóle nie byłam skupiona na lekcji, cały czas myślałam o Damianie. Było mi bardzo smutno.
- Wszystko w porządku?- szepnęła Weronika.
- Nie!
- Co to za rozmowy w czasie lekcji?- pani spojrzała na nas srogo.
Przez resztę lekcji nie odzywałyśmy się do siebie.
***
Kiedy wróciłam do domu, tata podał mi kromkę chleba z odrobiną margaryny.
- To ma być obiad?- jęknęłam- Tato, naprawdę nic już nie ma?
- Przepraszam, kochanie...- westchnął tata.
- To ja może pójdę do Weroniki i coś od niej wezmę?- i, nie czekając na odpowiedź, pobiegłam do domu przyjaciółki.
- Wercia, błagam, mogę coś do jedzenia!?- zawołałam, kiedy mi otworzyła- W domu jest tylko chleb i resztka margaryny!
- Ojejku!- przeraziła się Wera- Zaczekaj, kochana, zapakuję ci kurczaka i trochę kapusty...
Weronika wróciła po kilku minutach z obiadem na wynos.
- Jesteś wspaniała!- pocałowałam ją w policzek i wróciłam do domu. Kurczak pachniał wspaniale. Zjedliśmy z tatą prawdziwy przepyszny obiad.
czwartek, 30 października 2014
30 października 2014 r.
Cześć! Tak, wiem, bardzo dawno nie wchodziłam na bloga, ale musicie mi to wybaczyć... Nie miałam czasu. Teraz będę się starała nadrobić te braki.
Co do ekhem, to powiem tak: zbliżyliśmy się do siebie. Rozmawiamy regularnie na fb. Co prawda, w realu, nie, ale ostatnio zrobiłam coś, co mnie ośmieliło, więc chyba uda mi się z nim pogadać. Zresztą, wiem, że on tego chce... :))
Zbliża się Dzień Wszystkich Świętych. Halloween? Też, ale ja tego nie obchodzę. Nie jest to święto polskie i czci się w nim potwory. Miałabym wyrzuty sumienia.
W szkole nic ciekawego się nie dzieje. Pamiętacie Kacpra, który zemdlał na lekcji? On strasznie zaczepia dziewczyny i czasami zachowuje się BARDZO dziwnie. Przez niego mamy w klasie już kilka (jak my to określamy) zboczycielek!
Moja siostra tydzień temu kupiła sobie czteroletniego rasowego kota i dzisiaj przywiezie go na kilka dni do mojego domu. Już się boję!
Chyba już kończę, bo mam dzisiaj jeszcze dodatkowy angielski... Papa! :*
Co do ekhem, to powiem tak: zbliżyliśmy się do siebie. Rozmawiamy regularnie na fb. Co prawda, w realu, nie, ale ostatnio zrobiłam coś, co mnie ośmieliło, więc chyba uda mi się z nim pogadać. Zresztą, wiem, że on tego chce... :))
Zbliża się Dzień Wszystkich Świętych. Halloween? Też, ale ja tego nie obchodzę. Nie jest to święto polskie i czci się w nim potwory. Miałabym wyrzuty sumienia.
W szkole nic ciekawego się nie dzieje. Pamiętacie Kacpra, który zemdlał na lekcji? On strasznie zaczepia dziewczyny i czasami zachowuje się BARDZO dziwnie. Przez niego mamy w klasie już kilka (jak my to określamy) zboczycielek!
Moja siostra tydzień temu kupiła sobie czteroletniego rasowego kota i dzisiaj przywiezie go na kilka dni do mojego domu. Już się boję!
Chyba już kończę, bo mam dzisiaj jeszcze dodatkowy angielski... Papa! :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)