Wczoraj też poszłam z mamą do miasta, aby kupić dla mnie książki na nowy rok szkolny. Zobaczyłam też w Milo genialny plecak z tygrysem, ale jest on dość drogi, więc jeszcze się zastanowimy.
Dzisiaj w naszym kościele był odpust. Jeszcze kilka lat temu kupowałam sobie na nim zabawki, ale teraz już się nie bawię, więc kupiłam tylko obwarzanki.
Dzisiaj też chyba pojedziemy w takie specjalne miejsce, gdzie jest kiermasz, na którym można sprzedać stare książki. Chyba za te pieniądze kupimy ten superplecak.
Bardzo się cieszę, bo już za 9 dni moja siostra wychodzi za mąż! Już raz to przeżyłam, kiedy rok mój brat się żenił, jednak nie będzie na weselu Ani, bo już jutro wyjeżdża do Chorwacji :( Ale będzie inna przyjaciółka! Chciałabym się bardzo odszykować na wesele. Na razie mam taki plan: włosy rozpuszczone (loki), taka kwiecista sukienka, czarne buty z kokardkami i srebrnymi, błyszczącymi dżetami, taka fajna bransoletka ze złotkiem, limonkowe perfumy, paznokcie pomalowane na jakiś fajny kolor, błyszczyk na ustach i trochę tuszu na rzęsach oraz pudru na policzkach. Na co dzień się nigdy nie maluję, ale to przeciez będzie duża impreza, nie?
Muszę kończyć, bo moja mama wróciła ze sklepu. Pa! ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz